Pierwsza rozmowa kwalifikacyjna
Z pewnością każdy z nas pamięta swoją pierwszą rozmowę kwalifikacyjną. Nie jednej osobie kojarzy się ona z pasmem niepowodzeń czy nieszczęść. To głownie stres jest fundamentalnym elementem paraliżującym u potencjalnego kandydata o wakat.
Chyba nie ma osoby, która nie denerwowała się na pierwszej rozmowie kwalifikacyjnej. Powodów do stresu jest multum, lecz do takich najważniejszych zaliczyć można liczną konkurencję ze strony reszty kandydatów starających się o ten sam wakat, strach związany ze stawianymi przez pracodawcę pytaniami, zbyt niska ocena własnych kompetencji i wiedzy czy brak wiary we własne siły. W czasach wielkiego kryzysu gospodarczego i jeszcze większego bezrobocia na wolne stanowisko pracy wpływa bardzo wiele podań. Pracodawcy mają w czym wybierać. Spośród wszystkich pretendentów wybierają kilku, których zapraszają na rozmowę kwalifikacyjną. Podczas jej trwania potencjalny kandydat na ,,swoje 5 minut”. Musi tak siebie zaprezentować, aby zachęcić przedstawiciela firmy do podpisania z nim umowy o pracę. Trzeba pamiętać, iż staranie się o wolną posadę to udział w twardej grze, gdzie wygrywają najlepsi. Rywalizacja to jeden z czynników stresogennych u kandydatów. Każdy z nich musi nauczyć się z nim radzić.
Ogromną rolę odgrywa także wewnętrzna wątpliwość, co do stawianych pytań przez osobę prowadzącą rekrutacje. Panuje tendencja, iż każdy kandydat jest zobowiązany odpowiedzieć na wszystkie zadane pytania. Zapytanie nie zawsze musi dotyczyć kwalifikacji, wiedzy czy wakatu. Bowiem pracodawca może nas zapytać o aspiracje, oczekiwania czy zainteresowania. Niekiedy na rozmowie o pracę kandydaci muszą wypełniać testy psychologiczne lub kompetencji zawodowych. Ale cel wszystkich takich konwersacji jest jeden – wyłonić wpośród wszystkich zainteresowanych danym stanowiskiem pracy osobę, która będzie uczciwa, komunikatywna oraz kompetentna.
Każdy dobrze zmotywowany kandydat ma szansę na powodzenie. Zamiast zamartwiać się nadchodzącą rozmową, lepiej pomyśleć o wszystkich swoich powodzeniach i śmiało ruszyć na umówione spotkanie z potencjalnym pracodawcą.
